Powrót do listy

Anna i Marco nie chcieli typowego wesela. Od pierwszych chwil rozmowy z nami, podkreślali że ich przyjęcie będzie niewielkie, goście  niekoniecznie chętni do szaleństw na parkiecie, ale jednocześnie powinno być wyjątkowo. 

Postawiliśmy na kolację w stylu bankietowym, przeplataną recitalem harfistki. Państwo Młodzi, miłośnicy muzyki poważnej, sami dobrali repertuar, a układ sali dostosowaliśmy do formuły pół-koncertowej. W późniejszej części wieczoru wystąpił zespół muzyczny, dzięki kameralnemu repertuarowi i nienachalnej oprawie część gości dała się porwać muzyce i tańczyła, dla pozostałych zaaranżowalismy wygodne fotele, z których mogli się komfortowo przyglądać.

Już wiemy, że nawet przy niewielkich przyjęciach zawsze coś nas może zaskoczyć – tym razem chochlik drukarski zaatakował całą ślubną papeterię, przygotowaną w oparciu o karykaturę Pary, jaką zamówiliśmy u rysownika; Zachowaliśmy zimną krew i dzięki znajomości lokalnych usługodawców udało się w ostatniej chwili naprawić błędy, dzięki czemu Nowożeńcy nawet nie wiedzieli że było przez chwilę nerwowo.

Z przyjemnością organizujemy przyjęcia dalekie od typowych, a Agnieszce i Marco życzymy wszystkiego dobrego.

Design i wykonanie: Smultron.pl

Mapa naszych klientów
X