Ten ślub organizowaliśmy z ogromną radością, bo Natalkę znam od dziecka.
Zobaczyć ją w dniu ślubu – w roli Panny Młodej, piękną, spokojną, szczęśliwą… Było to dla mnie poruszające i bardzo symboliczne.
To jedna z tych chwil, które zostają z nami na długo.
Natalia i Grzesiu mieszkają na co dzień w Londynie, ale od początku wiedzieli, że ich ślub musi odbyć się w Krakowie, w mieście rodzinnym, bliskim, ważnym.
Ceremonia odbyła się w przepięknym kościele Ojców Dominikanów, z wzruszającą oprawą muzyczną.
To był także pierwszy dzień, kiedy zamknięto most Dębnicki -korki były niebotyczne, a droga do centrum dłużyła się wszystkim. Ale mimo przeciwności… udało się – wszyscy dotarli na czas.
Przyjęcie weselne zorganizowaliśmy w Pałacu Goetz, w miejscu pełnym historii, klasy i elegancji. Para Młoda przyjechała tam zabytkowym samochodem, który -co ciekawe -większość trasy pokonał… na lawecie. Dopiero tuż przed Pałacem nastąpiła szybka przesiadka, by przygotować spektakularny wjazd. W tle pojawiły się flary, dymy – efekt był oszałamiający, radosny, pełen energii.
Gości powitała niezwykła oprawa sali: róże – i tylko róże – w subtelnych odcieniach, z nutą klasyki i lekkości. Motywem przewodnim był także miś Paddington, który pojawił się w detalach dekoracyjnych i jako słodka niespodzianka dla gości w formie ciasteczek i jako dekoracja stołu Pary Młodej i na torcie 🙂
W trakcie wieczoru nie brakowało atrakcji: był fantastyczny zespół, efektowne światło, piękna oprawa tortu, Prosecco van i wiele wzruszających momentów.
Pierwszy taniec Natalii i Grzesia był prawdziwie niezwykły, pełen emocji, gracji i teatralnego uroku. Panna Młoda zeszła po spektakularnych schodach, a wszystko otulił ciężki dym, który dodał tej chwili jeszcze więcej magii.
Panna Młoda zaprezentowała się tego dnia aż w trzech różnych sukniach – ostatnią odsłoniła tuż przed końcowym, specjalnym tańcem.
To był ślub, w którym wszystko miało sens – uczucia, relacje, detale.
Natalia i Grzesiu wyglądaliście zachwycająco. Życzymy Wam wszystkiego najpiękniejszego, kochajcie się nadal tak czule i pięknie.


















